czwartek, 17 września 2015

Prolog

To mój pierwszy blog, który postanowiłem pisać z nudów... Wiec może już zacznę...


Przejrzałem sie w lustrze. Biała koszula i czarne spodnie całkiem nieźle na mnie wyglądały. Włożyłem moją ulubioną skórzaną kurtkę i wyszedłem z domu. Dziś był mój pierwszy dzień w liceum. Nikogo tu nie znałem, ale szkoła znajdowała sie blisko domu do którego niedawno sie przeprowadziliśmy. Zastanawiałem sie, jak bedzie teraz bedzie wyglądało moje życie. O znajomych nie musiałem sie martwić, zawsze jestem otaczany przez tłumy z powodu mojego wyglądu. Czerwone, proste włosy sięgały mi do ramion. Przy moim lewym uchu błyszczały srebrne kolczyki, które idealnie do mnie pasowały, a moje bursztynowe oczy doprowadzały do szału niejedną dziewczynę. Już wiele osób mówiło mi, że wyglądam jak łobuz, lub że jestem playboyem, ale to nie do końca prawda. Żartowałem sobie z ludzi i zarywałem do dziewczyn, ale o żadnej nie myślałem na poważnie. Wszystko przez to co zrobiła moja matka... Miałem przez to pewien uraz do kobiet...
Z moich rozmyśleń wyrwał mnie jakiś chłopak, nie... To była dziewczyna! Była trochę niższa odemnie, miała na sobie czarny żakiet, który podkreślał jej smukła sylwetkę, pod nim znajdowała sie błękitna koszula, a czarne spodnie przylegały do jej smukłych nóg. Jej oczy o odcieniu glebokiegiego granatu wpatrywały sie we mnie ze złością, a orzechowe proste włosy opadały jej na ramiona. Dziewczyna obrzuciła mnie gniewnym spojrzeniem i poszła w swoją stronę... Ciekawe kto to?,Ona jest... Strasznie dziwna!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz